Skromność jest przereklamowana

Ten wpis inspirowany jest Olą, która stworzyła i sama jest Panią Swojego Czasu. Ola pomaga tysiącom kobiet w organizacji siebie i swojego czasu. Jest bardzo inspirującą osobą i polecam zajrzeć na stronę jeżeli jeszcze jej nie znacie. To właśnie przeglądając tego bloga, przeczytałam, że: „Skromność jest przereklamowana” i od tamtej pory nie potrafię przestać o tym myśleć.

Niesamowicie zgadzam się tym stwierdzeniem i uważam, że kobiety są za skromne.
Niemal codziennie spotykam kobiety, które są inteligentne, piękne, mają niesamowitą wiedzę i doświadczenie, a ciągle nie wierzą w siebie. Mam zwyczaj wcielać się wtedy w rolę ich rzecznika (bądź po prostu głos rozsądku), dwoję się i troję, wymieniam ich największe osiągnięcia, a one zazwyczaj machają ręką i mówią, że to nic takiego. Wierzcie mi, żadna nie powiedziała: „Cholera, faktycznie, jestem świetna!”
Dlaczego tak się dzieje?
Dlaczego nie wierzymy w siebie?
Dlaczego nie doceniamy naszych umiejętności?
Dlaczego umniejszamy swoje osiągnięcia?
Dlaczego w ocenie nas samych nie opieramy się na faktach, tylko na zakrzywionym i fałszywym obrazie siebie, który jest gdzieś w środku nas?

A może to kwestia wychowania?
Jakiś czas temu przeglądając stronę ted.com trafiłam na wystąpienie Reshma Saujani, założycielki organizacji non-profit „Girls Who Code” (poniżej znajdziecie link). Reshma twierdzi, że powinniśmy uczyć dziewczynki, by były odważne, tak jak postępujemy z chłopcami, a nie by były perfekcyjne. Może w tym tkwi problem? Strach przed byciem nieperfekcyjną rośnie z nami i im starsze jesteśmy tym bardziej on narasta. Nie da się tak łatwo wymazać z podświadomości tych ciągłych upomnień: „Wyprostuj się”, „Nie przystoi, żeby dziewczynka miała słabe stopnie, albo brudną sukienkę”.

Wszyscy mamy marzenia. Mam jednak wrażenie, że mężczyźni po prostu je realizują. A co robią w tym czasie kobiety? Planują, czytają, organizują, robią wszystko wokół zamiast po prostu zacząć działać. Tak wielki jest strach przed byciem „niedoskonałą”. Wiadomo, że zaczynanie nowych rzeczy wiąże się z popełnianiem błędów, dlatego wolimy doskonalić się w „nicnierobieniu” zamiast zaryzykować.

Kolejny wykład TED dał mi jeszcze więcej do myślenia. Sheryl Sandberg, szefowa operacyjna Facebook’a mówiła o tym, że mamy za mało kobiet liderów w naszym świecie. Podawała dane liczbowe i przykłady jak kobiety piastujące wysokie stanowiska boją się usiąść do wspólnego stołu z mężczyznami. Bo? Bo właśnie, co? Czują się gorsze? Dlaczego od razu skazujemy się na przegraną pozycję?

Zgodnie z tym, co powiedziała Sheryl dane pokazują, że kobiety zbyt nisko oceniają swoje umiejętności, nie doceniają ich, w przeciwieństwie do mężczyzn. Co jeszcze ważniejsze mężczyźni przypisują sukcesy sobie, a kobiety czynnikom zewnętrznym. Jeżeli zapytasz kobietę, czemu świetnie jej poszło, odpowie, że ktoś jej pomógł, miała szczęście albo ciężko pracowała, zamiast odpowiedzieć, że jest świetna, tak jak zrobiłby to mężczyzna.

Dlaczego to takie ważne? Bo jeżeli chcemy osiągnąć sukces, awansować, zostać dyrektorem, czy szefową działu to nikt nie uwierzy w to, że na to zasługujemy, jeżeli same w to nie uwierzymy! Dlatego właśnie skromność jest przereklamowana!

Dlatego uczmy tego siebie, inne kobiety, a przede wszystkim nasze córki. Uczmy je, żeby były odważne, nie perfekcyjne i żeby sięgały po swoje marzenia i wierzyły w to, że mogą osiągnąć sukces dlatego, bo są świetne, a nie dlatego, że miały szczęście.

Niżej znajdziecie linki do obu wystąpień. Zachęcam do obejrzenia i refleksji.

Reshma Saujani:

Sheryl Sandberg:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s