Nie wiem, jak jest u Was, ale na mnie stres wpływa bardzo. Wpływa na moje myśli, moje samopoczucie, czy nawet wiarę w siebie. Staram się z tym walczyć i niemal codziennie pracuję nad tym, by zminimalizować jego działanie, ale jest ciężko. Nie jestem maszyną i zanim całkowicie wyczerpię akumulatory, staram się reagować (im wcześniej tym lepiej) i rozładowywać nagromadzony stres, od razu gdy wyczuję, że wysysa ze mnie energię. Kluczem, by wygrać tę trudną walkę jest znalezienie własnych sposobów na radzenie sobie ze stresem.

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi sposobami i zapytać jednocześnie jak Wy sobie radzicie. Stres to nieodłączny element naszego życia, a problemem staje się wtedy, gdy jest go za dużo. O co nie jest trudno, przy zawrotnym tempie w jakim funkcjonujemy i ilości bodźców i informacji, które dostajemy każdego dnia.

Dlatego to takie ważne, by znaleźć własne sposoby na radzenie sobie ze stresem. Oto moje:

#1 Herbata, książka i ja w pozycji horyzontalnej

Kiedy mam stresujący i ciężki dzień, bardzo lubię go zakończyć właśnie w ten sposób. Parzę herbatę i zalegam z książką na kanapie. Wtedy odpoczywam psychicznie i fizycznie. Jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ w przeszłości nie pozwalałam sobie na to zbyt często. Takie „odpoczywanie”, bo miałam stresujący dzień, było dla mnie czystym lenistwem, o czym pisałam w poście „Trudna sztuka nicnierobienia”. Przez to, że nie pozwalałam sobie na odpoczynek, stres kumulował się, a to wszystko odbijało się na moim zdrowiu. Na szczęście teraz potrafię odpuścić.

#2 Chodzenie spać z kurami

Może wyjdę na totalną nudziarę, ale trudno. W pozbyciu się stresu bardzo pomaga mi sen. Dlatego zdarza mi się wcześnie zakończyć stresujący dzień i po prostu pójść spać. Niekiedy jestem już o dziewiątej w łóżku 🙂

#3 Kilka odcinków „Przyjaciół”

To bardzo przyjemny sposób radzenia sobie ze stresem 🙂 Kocham „Przyjaciół”, często w różnych sytuacjach życiowych przypominam sobie śmieszne sceny z serialu. Mimo, że oglądałam go już tyle razy, to zawsze mnie śmieszy i pozytywnie nastraja.

#4 Przyjaciele w realu

Mimo, że Joey i Chandler, jak i cała reszta są świetni, to nie zastąpią prawdziwych relacji w prawdziwym życiu. Spotkania ze znajomymi zawsze dobrze mi robią. Być może dlatego, że uwielbiam otaczać się ludźmi i ROZMAWIAĆ. Wyjście ze znajomymi to naprawdę świetny sposób na to, by wyluzować.

#5 Rozmowa

Czasem pewne tematy, które nas męczą i powodują stres wymagają po prostu przegadania. Wtedy może się okazać, że powiedzenie na głos o naszych obawach, magicznie sprawia, że przestają być takie straszne.

#6 Pisanie małe i duże

Pisanie także pozwala mi się odstresować. Odkąd pamiętam prowadzę dziennik. To dla mnie mnie miejsce, gdzie mogę wypisać wszystkie męczące mnie myśli i sprawy. I tak jak w przypadku rozmowy i mówieniu o problemach głośno, w większości przypadków jest tak, że spisane obawy przestają straszyć i stresować tak bardzo, gdy kłębiły się w mojej głowie. Oczywiście, w dzienniku nie zapisuje tylko negatywnych rzeczy. Piszę także o tym, co dobrego spotkało mnie danego dnia i to też dobrze na mnie wpływa. Pisanie książki to zupełnie inna sprawa, ale muszę przyznać, że ta czynność jest dla mnie tak fascynująca, że cały realny świat znika, a zatem znika i stres 🙂

#7 Rowerowe wycieczki

Nie mogło tutaj zabraknąć mojego ukochanego kompana wycieczek. Każda forma aktywności fizycznej może sprawić, że pozbędziemy się trochę stresu. Podczas wysiłku fizycznego odpoczywa głowa i myślę, że właśnie to ma zbawienny wpływ na poziom naszego stresu.

 

Myślę, że każdy z nas powinien mieć swoje, przetestowane na sobie, sposoby na radzenie sobie ze stresem. Ważne, by były to rzeczy, które lubimy robić, przy których odpoczywamy i które są dopasowane do naszego stylu życia. W stresujących momentach warto być dla siebie po prostu dobrym i dać sobie to, czego w danym momencie się potrzebuje. Tak po prostu.

 

A jakie są Wasze sposoby na walkę ze stresem?