Bloguję już 6 lat. Dla jednych jest to sporo, dla innych mało. Dla mnie jest to 6 lat pracy nad różnymi projektami i 6 lat, które wiele mnie nauczyło. Dziś chciałabym zaprosić Was do przeczytania małego podsumowania. Być może zachęci Was to do rozpoczęcia swojej przygody z publikacją swojej treści w internecie? Blog to dobry sposób, aby zacząć.

Co dał mi blog? 

Rozwój

To dzięki blogowi nauczyłam się obrabiać zdjęcia, ogarnęłam wordpressa i magiczne SEO. Kiedy widziałam jakieś rozwiązania u innych, szukałam informacji jak mogłabym wprowadzić je u siebie i bach! Robiłam to. Cały czas uczę się marketingu, blogowania, promocji. Wykorzystuję wiedzę dostępną w internecie bezpłatnie, a także zapisuję się na kursy, żeby otrzymać skondensowane informacje, podane w przystępnej formie. Dzięki temu szybciej wprowadzam rozwiązania u siebie 🙂

Warsztat pisarski

Dobre pisanie bierze się z treningu. Nikt nie rodzi się z umiejętnością świetnego pisania jeżeli wcześniej nie napisał dziesiątki tysięcy słów! Dlatego jeżeli chcesz pisać dobrze, pisz dużo. Ale tak jest przecież ze wszystkim. Jeżeli chcesz być w czymś dobry, musisz poświęcić na to odpowiednio dużą ilość czasu. Trening czyni mistrza, jak to się zwykło mawiać 🙂 Chcąc prowadzić bloga, musiałam pisać, a tym samym przez te wszystkie lata trenowałam pisanie krótkich form 🙂

Systematyczność

Tutaj nie mogę powiedzieć, że świetnie sobie radzę 🙂 Czasem zawalam plany i artykuły ukazują się z małym opóźnieniem, ale patrząc wstecz jestem zadowolona ze swojej systematyczności i konsekwencji w działaniu.  Zależało mi na tym, by blog żył, funkcjonował, dawał wartość. Dlatego dbałam o to, by nowe treści pojawiały się systematycznie. Myślę, że dzięki temu wyrobiłam u siebie właśnie tę cechę. Widzę wyraźnie, jak przekłada się ona na inne aspekty mojego życia 🙂

Wytrwałość i konsekwencja

To chyba moja ulubiona „cecha”, którą doszlifowałam u siebie dzięki blogowaniu i pisaniu. W przypadku blogowania na samym początku każdy komentarz był taką mini nagrodą za to, że w ogóle coś publikowałam i komuś przydała się informacja, którą umieściłam na blogu. Jednak zdarzają się sytuację, że artykuł przechodzi bez echa… Mimo takich momentów trwałam w swoim postanowieniu. Blog przetrwał. Dzięki blogowaniu nauczyłam się iść do przodu, nawet jeśli wydawało mi się, że stoję w miejscu. 

Wspaniałych ludzi wokół siebie

Ten punkt jest chyba najbardziej wartościowy 🙂 Dzięki blogowaniu poznałam świetnych ludzi, którzy także blogują. Od dłuższego czasu spotykam się z duetem Mazbike, którzy prowadzą stronę rowerempomazowszu.pl, na spotkaniach blogerskich, w czasie których dzielimy się pomysłami, podpowiadamy, sugerujemy, komentujemy. Są to niezwykle cenne spotkania, dzięki którym cały czas się rozwijamy. Mamy też zewnętrzną motywację by pracować nad tym, do czego zobligowaliśmy się na spotkaniu. 

Blogerzy to jedno, ale chyba najbardziej cieszy mnie kontakt z… Wami. Kiedy ruszałam z newsletterem nie sądziłam, że aż tak otworzy mi to drogę do poznania Was, czytelników tego bloga. Dzielicie się ze mną swoimi historiami, trudnościami, marzeniami i pomysłami na powieści. Dziękuję za to zaufanie i niezmiennie trzymam kciuki za Was i za Wasze książki 🙂

Praca

Jestem żywym dowodem na to, że warto wpisywać informację o tym, że prowadzi się bloga do cv 🙂 Blog dał mi to, że jestem w miejscu, w którym jestem. Pracuję w marketingu internetowym i teraz robię to, co wcześniej robiłam „po godzinach” 🙂
Oprócz tego pracuję nad powieścią, piszę artykuły do satyrycznego Magazynu Pipa, zajmuję się także marketingiem magazynu 🙂 Bez blogowania nie robiłabym tego zdecydowanie 🙂

Blog dał mi możliwość rozwoju swojej pasji i odnalezienia siebie. Nie zawsze wiedziałam co chcę robić w życiu, ale prowadzenie strony internetowej dało mi wiele przydatnych umiejętności i lepiej poznałam siebie. Dzięki temu robię teraz to, co lubię, a w pracy wykorzystuję swoje mocne strony. Pamiętam ile frustracji kosztowała mnie praca, która nie dawała mi takiej satysfakcji i w której robiłam rzeczy w sprzeczności z moimi predyspozycjami i zaletami.


Jak myślicie, jak wyglądałby świat, gdyby dotyczyło to każdego?