Ufff… Udało się. Ostatnia kropka postawiona. Magiczne słowo „Koniec” wybrzmiało i właśnie co dalej? Jeżeli uważnie czytasz mojego bloga, pewnie wiesz, że radzę odłożyć książkę na bok, na minimum 4-6 tygodni i dopiero potem zająć się poprawkami. Więcej o tym piszę w: „Napisałeś i co dalej?” No, dobrze, a co jeżeli ten etap masz już za sobą? Jak wydać książkę?

Jakie masz opcje publikacji swojej książki?

Wydawnictwa tradycyjne

Wydawnictwa tradycyjne, jak np. Znak, Prószyński, WAB, na swoich stronach internetowych przekazują informacje dla pisarzy, którzy chcieliby opublikować u nich swoją powieść. Jeżeli jesteś zainteresowany konkretnym wydawnictwem, czy wydawnictwami, zachęcam do zajrzenia na ich strony internetowe i sprawdzenie, czego wydawca oczekuje od autora. Oczywiście, oczekiwania mogą być różne natomiast zazwyczaj wydawcy proszą o przesłanie poniższych:

  • Krótka notka o autorze
  • Streszczenie powieści
  • Informacja o liczbie znaków ze spacjami
  • Informacja o tym, kto jest odbiorcą powieści (grupa docelowa)
  • Całość, bądź określony fragment powieści

Część z tych informacji możesz zawrzeć już w mailu, skierowanym do wydawcy. Wyobraź sobie, że jesteś redaktorem w wydawnictwie, który ma mnóstwo pracy. Co sprawi, że otworzysz maila? Nie skreślaj od razu swoich szans. Jeżeli zaciekawisz redaktora na początku, podając już w mailu krótkie jednozdaniowe streszczenie powieści, poinformujesz do kogo skierowany jest tekst i jaką ma objętość, zachęcisz go do otwarcia pliku i przeczytania kilku pierwszych stron.

Jako początkujący pisarz zapewne chcesz zwiększyć swoje szanse i wysyłasz powieść do kilku, albo i kilkunastu wydawnictw. Nie ma w tym nic złego, o ile wykonasz swoją pracę. To znaczy zapoznasz się z profilem i oczekiwaniami wydawnictwa. Nie ma sensu wysyłać Twojej świetnej historii obyczajowej do wydawcy specjalizującego się w fantasy. Powieść na pewno nie zostanie wydana, a Twój mail świadczy o tym, że nie wiesz do kogo wysyłasz wiadomości.

Radziłabym też nie wysyłać hurtem powieści do wszystkich wydawnictw, którymi jesteś zainteresowany. Wiąże się to, z tym, o czym mówiłam na początku. Każde wydawnictwo ma nieco inne wymagania, a wysyłanie spersonalizowanych wiadomości będzie świadczyć to tym, że zapoznałeś się z oczekiwaniami i podchodzisz poważnie do tematu.

Co ważne – w przypadku tej opcji wydania nie płacisz za nic. To Ty jako autor otrzymujesz honorarium. Ile i na jakich zasadach? To reguluje umowa, którą podpisujesz z wydawnictwem.

Jak powinien wyglądać mail do wydawcy?

  • Zapoznaj się z wymaganiami wydawnictwa
  • Tytuł maila powinien zawierać tytuł powieści i Twoje nazwisko
  • Dodaj krótką informacje o sobie – historia publikacji, doświadczenie, krótka notka bio
  • Dla kogo jest Twoja książka? Kto będzie Cię czytał?
  • Gatunek Twojej powieści – określ od razu jakiego rodzaju jest Twoja powieść
  • Streszczenie powieści, ogólny zarys

Vanity press

Vanity press czyli publikowanie przez wydawców książek za pieniądze autora albo współfinansowanie wydania, gdy autor i wydawnictwo dzielą się kosztami. Co to oznacza? Ponosisz częściowe koszty za proces wydawniczy – korektę i redakcję, przygotowanie okładki, dystrybucję, promocję. Przez to, że książki wydawane tą drogą nie przechodzą takiej selekcji, jak w drodze tradycyjnej przyjęło się, że są to utwory gorszej jakości i nie tak uznawane czy prestiżowe jak wydawane drogą tradycyjną.

Problemem przy tej metodzie publikacji jest dystrybucja i promocja. Firmy specjalizujące się we współfinansowaniu oferują zajęcie się dystrybucją i promocją książki, co dla początkującego autora jest kuszącym rozwiązaniem. Problem tkwi jednak w wywiązywaniu się z warunków umowy. Dlatego warto, zanim skorzysta się z tej opcji przejrzeć półki w księgarniach i poszukać książek danego wydawnictwa oraz poszukać w internecie recenzji książek, czy wpisów sponsorowanych, które świadczyłyby o działaniach promocyjnych.

Niestety nie mam doświadczenia z tego typu publikacją. Jeżeli wydawaliście w ten sposób będę wdzięczna podzieleniem się swoimi doświadczeniami w komentarzu.

Self-publishing

Czyli wydawanie książki bez udziału wydawnictwa. Na barkach autora spoczywa cały proces wydawniczy, czyli korekta, redakcja, przygotowanie okładki, druk, promocja i sprzedaż książki.

Jest wielu autorów, którzy świetnie radzą sobie z tego typu obciążeniem. W Polsce znany jest przykład Michała Szafrańskiego, który osiągnął niewiarygodny sukces sprzedając swoją książkę online i pokazał, że w Polsce da się zarobić na self-publishingu i to całkiem spore kwoty. Jednak należy pamiętać, że Michał w momencie premiery książki prowadził bloga od wielu lat i znany był ze swojej obszernej wiedzy na temat finansów osobistych. Jego popularny blog zgromadził sporą rzeszę czytelników, którym dał się poznać jako ekspert w tej dziedzinie. Książka „Finansowy Ninja” jest książką poradnikową, nie beletrystyczną. Pytanie brzmi, czy w Polsce jest szansa na osiągnięcie podobnego sukcesu w samodzielnym opublikowaniu książki przez pisarza, piszącego prozę fabularną.

Moim zdaniem nie jest to niemożliwe. Jednak każdy autor, który planuje rozpocząć swoją przygodę z self-publishingiem musi liczyć się z tym, jak ogromna praca go czeka. Napisanie i sprawdzenie książki to czubek góry lodowej. Jeżeli myślisz o sprzedaży książki papierowej, po Twojej stronie będą wszystkie kwestie związane z drukiem, magazynowaniem wydrukowanych książek, sprzedażą, dystrybucją i promocją. Większość pracy stanowią kwestie całkowicie nie związane z pisaniem.

Oczywiście, istnieje opcja publikacji książki drogą elektroniczną, chociażby przez Kindle Direct Selfpublishing, rozpisani.pl, e-bookowo.pl.

Niezależnie od tego którą opcję wybierzesz, pamiętaj, że w self-publishingu to Ty odpowiadasz za promocję swojej książki. To Twoje działania mają sprawić, że ktoś ją kupi.

 

Czy artykuł był dla Ciebie przydatny? Którą opcja wydawania książki jest według Ciebie najlepsza?